Zaraz po tym jak odpoczęliśmy po przepysznej Peperonacie, zabraliśmy się za robienie muffinek! Tym razem pierwszy raz czynnie uczestniczyłem w procesie ich tworzenia. Początkowo miały być to muffinki z wiśniami, ale ponieważ mieliśmy problem ze znalezieniem mrożonych wiśni, zastąpiliśmy je suszonymi śliwkami. Zapotrzebowanie na muffiny było spore; chcieliśmy dać moim rodzicom, rodzicom A., i jeszcze (..)

