Muffiny śliwkowo – orzechowe
Któregoś wieczoru naszła mnie ochota na muffinkowanie; przejrzałam zatem kilka przepisów i wybrałam ten, w którym znalezienie wszystkich składników wydawało mi się najbardziej prawdopodobne. Pierwszą przeszkodę napotkałam, kiedy szukałam mleka. Mleko zawsze przecież jest; niestety, nie zawsze pierwszej świeżości. Będąc święcie przekonana, że mam jogurt dałam Rzepakowi bojowe zadanie wyszukania w Internecie czegoś z jogurtem. Rzepak znalazł, a ja z krateczką poszłam do kuchni. To, co brałam za jogurt, schowane gdzieś z tyłu lodówki, okazało się kubkiem żurku. Jogurtu zatem nie ma, masła nie ma, cukru brązowego nie ma, migdałów nie ma, nic nie ma. I tak z każdym przepisem. Nie poddałam się jednak. Silnie zmotywowana ujrzeniem uśmiechu na twarzy Rzepaka, kiedy wręczę mu muffiny o poranku, jak i tym, co Rzepak i Grześ powiedzą, kiedy zjedzą muffinka w przerwie na drugie śniadanie, postanowiłam więc zaryzykować i zrobić coś sama. Oto moja inwencja twórcza lub jak to woli totalny freestyle. Użyłam więc tego, co znalazłam… i mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam ilość użytych składników
W wielkim napięciu przesiedziałam 10 minut z twarzą przed piekarnikiem, mając nadzieje, że muffinki ładnie wyrosną:)
Składniki (na około 14 muffinek)
- 230 g mąki pszennej,
- 170 g cukru,
- 90 g suszonych śliwek,
- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 100g orzechów włoskich,
- duży kubek śmietany 18% ok. 300 ml,
- 4 łyżki oleju słonecznikowego,
- 2 krople aromatu śmietankowego,
- 1 średnie jajko,
- szczypta soli
Sposób przyrządzenia:
- Pokroić, a następnie namoczyć śliwki i orzechy (zalałam je wrzątkiem i moczyłam przez 15 minut).
- W jednym naczyniu wymieszać suche składniki.
- W drugim naczyniu wymieszać mokre składniki.
- Dodać mokre składniki do mokrych i mieszać łyżką do momentu połączenia.
- Dodać śliwki i orzechy.
- Nałożyć ciasto (dosyć gęste i ciągnące się) do foremek wyłożonych papilotkami.
- Piec około 25 minut w temperaturze 200 st C.
Ponieważ był to mój autorski muffinkowy projekt, jakże wielka była radość, kiedy słyszałam słowa pochwały od wszystkich konsumujących
Mam nadzieję, że muffiny robione na podstawie tego przepisu pięknie wyrosną, zachęcająco popęka im skorupka, a w środku będą tak wilgotne i sprężyste jak moje.









byly przepyszne wiec w marszu trafiaja na moja liste do upieczenia
ah, no i chciałem napisać, że rewelacyjnie zdjęcia wyszły
napewno je zrobię!
mam je na liście
zdjęcia są rewelacyjne, bardzo zachęcające
piękne muffiny
witam, mieszkam w szecji nie wiem czy jest tu aromat smietankowy, coz to takiego? moznaby to czyms zastapic?
muffinki wygladaja wspaniale, bardzo dobrze brzmi to polanczenie.
pozdrawiam
gosia
to jeszcze raz ja, ta smitana to slodka czy kwasna?
Witam
wanilinowy a może nawet… rumowy? mógłby być niezły. Można tez spróbować zrobić bez 
Myślę, że z powodzeniem olejek śmietankowy można zastąpić jakimś innym
Co do śmietany – zawsze używam kwaśnej 18%, takiej do zup i sosów:P
Pozdrawiamy,
Mam nadzieje, że wyjdą smaczniutkie
super, zaraz sie zabieram, aaa wlasnie mi wpadlo do glowy ze przeciez polskie sklepy tu sa! moze oni maja, fajnie by bylo, dziekuje za odpowiedz, zdam relacje jak wyszly
G.
czekamy zatem na relacje
:)
oj juz! juz dzis zrobilam! GE-NIAL-NE!
super i bez olejku ale zato z ciemnym cukrem. Juz czuje sukces nosem i zainteresowanych bede odsylac do waszej strony. Dziekuje!
acha i naprawde dobre zdjecia