Zew muffinkowy odezwał się we mnie ponad tydzień temu:) Chciałam zrobić coś smacznego, co mogłoby towarzyszyć wieczornemu spotkaniu przy herbatce z Justyną Jednak wtedy nie trzymałam się ściśle przepisu, ciasto wyszło zbyt rzadkie, muffiny opadły jeszcze w piekarniku, a przy wyjmowaniu z foremek, po prostu odpadły im „kapelusze” Jakkolwiek pozbawione estetyki, były pyszne i zostały (..)








